czwartek, 20 lipca 2017

Renesans jakiego nie znamy...


,,Kilku łepków ubranych w szerokie (bardzo) spodnie, głupkowate czapeczki i ogólnie za duże ciuchy. Jakiś jazgot z radia, kilku młodziaków coś tam sepleni do ręki, jeden macha ręką na czarnej płycie winylowej, a jeden na jakiejś maszynce klika sobie guziki.’’ Kto wie, może tak właśnie starsze pokolenia widziały rozwój subkultury, która rodziła się na ich oczach, w tak nieoczywisty sposób. Subkultury, która rozwija się do dziś i wychowała już kilka pokoleń, a to na pewno nie koniec. To teraz wytłumaczmy to, co napisane wyżej, w cudzysłowiu. Kilku ziomeczków, z epicką uliczną stylówą , ubraną w bejsbolówki, full capy, itd. Słychać jakieś rapy z boom boxa, kilku ziomków nawija do majka, jeden skreczuje, a kolejny klei bit na MPC. Opisaną subkulturą jest oczywiście hip-hop. Co to wszystko ma do renesansu? A więc od początku. Wiele osób, mniej lub bardziej zakotwiczonych w kulturze hip-hop uważa, że te złote czasy już nie wrócą. Że to wszystko opisane wyżej już minęło albo zmieniło się na gorsze? Spróbujmy odpowiedzieć sobie na dwa człony pytania. Czy to minęło? Zostańmy przy odpowiedzi: Tak. Zaraz wytłumaczę dlaczego. Czy zmieniło się na gorsze? Ja bym tak tego nie określił. Po prostu każdy element tej kultury nie mógł pozostać nie zmieniony przez X lat, bo to zaprzecza rozwojowi, a rozwój jest niezbędny do utrzymania się na tzw. fali. Ogólnie temat zmiany, trzeba pozostawić każdemu do oceny indywidualnej. Wracając do pierwszej części pytania. Wiąże się to z opisaną zmianą, czyli drugim członem pytania. Coś, co się w tak dużej części zmieniło, nie jest już jednolite z pierwotnym trendem, czyli nie jest tym samym. A teraz przejdźmy do sedna tego artykułu. Otóż, muszę się przyznać, że jeszcze do wczoraj uważałem, że to co było kiedyś jest nie do podrobienia. I nie chodzi mi o ocenę , ,,który’’ hip-hop był lepszy. Czy ten na samplowanych bitach o walce z biedą, przeciwnościami losu, opisy blokowisk i osiedlowych akcji. Styl wykonywany przez blokersów ubranych w szerokie spodnie. Czy ten styl pod trapowe bengery, z auto tunem, nawijka o pieniądzach, kobietach, imprezach i wykonawcy modnie ubrani w Gucci. Więc... Co wydarzyło się dziś? Naszła mnie taka myśl wszystko co opisywałem na samym początku. Czapki, szerokie spodnie, winyle, kasety z rapem, Mpc, majki i nawet boom boxy. To wszystko jest. Ale … się zmieniło. Zamiast szerokich spodni są porwane jeansy. Winyle i kasety… to akurat cięższy temat, ale to też wraca (artykuł o tym już niedługo na stronie). Mpcetki dalej są. Są też Ableton Push. Po prostu. Zmiana. Większe możliwości. Rozwój. Boom boxy… ktoś zapyta: ,,Stary, gdzie Ty widziałeś boom boxa?,,Starych boom boxów” nie ma. Ale są nowe . Po zmianie. Po rozwoju. Widziałem. Owszem. W postaci popularnych ostatnio głośników. Ileż to nastolatków puszcza z takich rap. Zażartowałbym, że tylko temat czapek jest niezmienny. Full capy i bejsbolówki 4 ever w naszych sercach. Ale temat tych głośników to jest rzecz bardzo ciekawa. Niby banał, ale ile on sobą niesie. Od zawsze pogardliwie patrzyłem w ich stronę. Pewnie nie jeden fan rapu czy jakiegokolwiek gatunku muzycznego też. Ja zawsze nazywałem takie sprzęty pogardliwie ,,wiochą’’. Ale… czy to nie jest coś takiego jak ,, stare boom boxy’’? No właśnie. Ja, jako głos tego pokolenia nowoczesnego od głośników, ale miłośnik rapu z tamtych czasów, jestem głosem po środku. I wyrażę się prosto, w ten sposób: jeśli ma tak być, niech będzie. Dlaczego? Bo i w tym przypadku tak jak w 99,9% spraw na tej planecie, prawda leży po środku. I do tego starszego pokolenia mam taką prośbę. Nie skupiajmy się na takiej krytyce, bo w przeszłości wyglądało to podobnie. Skupcie się raczej na tym, żeby ten rap, czy jakikolwiek gatunek niósł sobą jakąś treść, a nie demoralizował. To jest najważniejsze. One love!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz