piątek, 13 października 2017

Zestawienie: 5 Najbardziej niedocenionych raperów w Polsce!



Są piękni, młodzi (pozdro Spinache), zdolni. Bardzo dużo wnoszą do polskiego Rapu. Mają wszystko co potrzebne, by równać się z najlepszymi MC’s w kraju: Flow, technikę, teksty, whatever. Brakuje im tylko Hype’u. Docenienia ze strony słuchaczy. Oto 5-ciu najbardziej niedocenionych raperów w Polsce:



5. Miejsce – ex aequo


Ponieważ nie mogłem pominąć kogokolwiek z tej dwójki zdecydowałem się postawić znak równości między tymi artystami i „zamknąć nimi stawkę”


Adi Nowak:





Czytelnicy, którzy śledzą stronę od początku, chociaż to dalej są początki, więc umówmy się od początku początków :) mieli już okazję przeczytać mój tekst poświęcony Adiemu, w postaci recenzji Jego debiutanckiego albumu. Można przeczytać tam zarówno o mocnych jak i słabych stronach Poznaniaka, więc, żeby nie marnować cyfrowego papieru odsyłam Was tam. Adiego zawsze nazywam „następcą” Łony, rapera, którego de facto również uważam za niedocenionego, ale nie na tyle, żeby umieścić Go w tym zestawieniu. Początek działalności muzycznej Adiego Nowaka wcale nie zapowiadał, że ktokolwiek pomyśli o Nim jak o niedocenionym. Przeciwnie. Jego EP’ka, która została „tak po prostu” wrzucona do sieci, rozeszła się szerokim echem i wycisnęła bardzo dobre liczby. Raper dołączył do Asfalt Records, które zdecydowało wydać „Nienajprawdziwsze” w wersji fizycznej. Co ciekawe, wydanych zostało 5 złotych CD. Wersja bardzo limitowana, która kosztowała aż 100zł. Mimo wszystko wyprzedała się w… godzinę. A klienci, którzy zaufali Adiemu i zakupili tę tajemniczą wersję limitowaną, znaleźli po otwarciu pudełka banknot stuzłotowy. Że też ja tego nie kupiłem? W 2017r. Zapowiedziany został debiutancki Longplay, ale kolejne single nie zapowiadały tak dobrego przyjęcia albumu, jak debiutanckiej EP’ki i rzeczywiście postać Adiego Nowaka trochę ucichła. Na początku wakacji raper wydał, jednak świetnego letniaka z gościnnym udziałem Zuzanny Niedzielskiej. I oby był to początek serii sztosów od Poznaniaka.









Meek, Oh Why – Człowiek orkiestra. Robi sobie bity, dogrywa instrumenty, chórki, pisze teksty, rapuje, miksuje i masteruje swoje płyty. Jeżeli kiedykolwiek robiłbym zestawienie najbardziej oryginalnych raperów w kraju, ten wykonawca z pewnością znalazłby się w czołówce. Takich ludzi brakuje. Mikołaj ma wizję tego co robi, o której zresztą wspominał w jednym z wywiadów. Łączenie Elektroniki, Jazzu i Rapu to coś, co wymaga pewnego kunsztu, a ten artysta robi to znakomicie. Poza tym umiejętność narracji i zlewanie historii, fabuły na papier godna nie tyle już dobrego rapera, co pisarza. Pod tym względem bardzo podobny do Taco Hemingwaya, ale niestety nie doceniony tak jak Fifi. Debiutancka EP’ka, którą w ogóle pokazał się komukolwiek i która otworzyła Mu drzwi do Asfalt Records pt. „Księżniczka i Buc” to fabularna historia ( tak naprawdę pierwsza polska Rapowa płyta fabularna, którą usłyszałem!) dwójki osób, którą Mikołaj opowiada w narracji trzecioosobowej. Nie będę tu opowiadał tej historii bo byłby to nie lada spoiler, ale naprawdę wciąga lepiej niż niejedna książka. Warto przesłuchać! Longplay „Miło było poznać” to znowu pisana w pierwszej osobie płyta bardzo… filozoficzna. Znowu zachęcam do odsłuchu i znowu nie będę zdradzał więcej szczegółów, bo zepsułoby to cały efekt ;). Ostatni projekt „Rękopisy nie płoną” to EP’ka, którą raper odcina się od wcześniejszych dokonań, to najbardziej nieoczywisty projekt, którym Meek otwiera nowy rozdział swej twórczości – oby bardziej obfity w zagrane koncerty, sprzedane płyty itd. Muszę się jeszcze przyznać, że sam nie do końca doceniłem Mikołaja, bo fakt, od pierwszej EP’ki propsowałem Go, ale z czasem gdzieś oddaliłem się od Jego twórczości, ale na szczęście zdążyłem sobie o Nim przypomnieć przed opublikowaniem tekstu.




4. Miejsce






JNR- jest w Polsce kolektyw ziomeczków robiących naprawdę dobry Grime: Ginger, Wuzet, ogólnie cały Mordor czy właśnie Junior. Spośród tego grona musiałem wybrać chociaż jednego wykonawcę, i stawiam na Juniora. (chociaż Mordor Muzik to nieporównywalny klimacik) Mimo, że repertuar rapera ogranicza się do paru numerów, to mieliśmy okazję słyszeć już kilka flow(!). Dodatkowo JNR jest też producentem. Robi produkcje do swoich projektów czy np. Sitkowi (jest współproducentem „Chcemy być wyżej”). Ale jest to zestawienie MC’s, więc wróćmy do „kwestii raperskich”. Umówmy się, może teksty Juniora nie są specjalnie wybitnie, ale to w jaki sposób On nawija, pozwala wybaczyć niedociągnięcia liryczne. Jako producent JNR osiągnął już całkiem dużo, ale jako MC na pewno chciałby zdziałać więcej niż bycie Hypemanem Sitka.




3. Miejsce






Sarius- raper, który ma na koncie wspólne projekty z takimi wykonawcami jak: Ostry, W.E.N.A., Gibbs, Eprom, Voskovy. Dogrywał zwrotki na wielkich albumach. Jednak wydaje się, że docenienie padło bardziej ze strony kolegów i koleżanek po fachu aniżeli publiczności. Samemu raperowi woli pokazania się jak największej liczbie słuchaczy z jak najlepszej strony odmówić nie można. Ba! W jego przypadku każdy nowy projekt przynosi zmiany muzyczne, a nie raz i wizerunkowe. Raz jazzowe produkcje, raz mroczny Trap, później znów dojrzały rap u boku Weny. Nie dziwi, więc chwila zwątpienia Sariusa, który zdecydował się zawiesić na chwilę swoją karierę i może gdyby nie Gibbs, do dziś Mariusz nie wydałby nic nowego. Na szczęście teraz, jednak Sarius pracuje nad nowym projektem, również z Gibbsem, ale tym razem w ekipie BOR. Tytuł nowej płyty? „Antihype”. Przypadek? Niestety, nie sądzę. Mam, jednak nadzieję, że „Wreszcie wszystko się odmieni wokół ksywy Sarius”.





2. Miejsce






Spinache- ten pan to najlepszy przykład na to, że talent i umiejętności nie zawsze doprowadzą Cię na szczyt. Spinache ma wszystko, żeby być obok Ostrego legendarnym MC z Łodzi. Dobra dykcja, poczucie humoru, luźne flow. Warto dodać, że ukończył Akademię muzyczną w Łodzi. Jednak żadna z tych pochwał od dziennikarza, nie zasłoni faktu, że kariera Łodzianina nie zaznaczyła, większego śladu w Polskim Rapie. Kto wie… może zabrakło składu, z którym Spinache mógłby parę lat wstecz wejść na szczyt, a teraz jako „rapowy emeryt” obcinać kupony. Może zabrakło „tego jednego kawałka”. Cokolwiek by to nie było, dla Spinacha nie można odmówić fajnego konceptu tego co robi, a w szczególności ostatniej płyty. Na której oprócz fajnych bitów można usłyszeć basistę, Stana Michalaka. A gościnnie pojawili się… HMM. Wuzet i Gedz, którzy niestety też zostali wymienieni w tym zestawieniu. No… przynajmniej panowie trzymają się razem.





1. Miejsce





Gedz – znowu pozwolę sobie na troszkę subiektywizmu i powiem, że nikt w Polsce nie zasługuje na tytuł najbardziej niedocenionego rapera w Polsce niż Kuba. Z resztą Jego działalność, obejmuje o wiele, wiele więcej niż tylko rapowanie. Produkcje zarówno dla innych raperów, jak i własne albumy instrumentalne i projekt WiFi Boys z Forestem. Założenie kolektywu skupiającego raperów i producentów NIEBO NIE JEST LIMITEM. Sam mam zaszczyt obserwować całą inicjatywę z boku i bardzo mnie to jara. Gedziuli nie można odmówić dążenia do własnego, oryginalnego brzmienia i może właśnie to, że Kuba szuka nowych schematów i unika kiczu, powoduje, że nie może się przebić do zamkniętych na takie rzeczy słuchaczy. Na pewno jest to przypadek rapera, przy którym można szczerze napisać „Polska nie jest gotowa”. I nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie. A szkoda, bo Gedz to przekot pod każdym względem od tekstów, przez flow aż po dobór bitów. W ogóle Gedz ma dzisiaj urodziny, więc wszystkiego najlepszego prywatnie, a w karierze muzycznej przede wszystkim docenienia. Sto lat, Kuba!



4 komentarze:

  1. W pełni się zgadzam co do 3 pierwszych miejsc. 4 i 5 moim zdaniem nie jest tak dobra (niestety, nie mój gust). Brakuje mi tu Ńemego, ale nawet nie śledziłem ostatnio co u niego, a też był kozak.
    Co do Gedza samego w sobie - idealny cytat "Polska nie jest gotowa". Teksty, bity, całokształt tego co robi, jego sposób myślenia, zachowanie... To wszystko jest wyjątkowe dla Kuby. Gdybym miał wskazać geniusza naszych czasów to śmiało byłby typowany ;)

    Pozdro Endoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odpowiedź. Ńemego na pewno sprawdzę, bo przyznaję- dotychczas nie znałem. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jest cała masa bardziej niedocenionych raperów od tutaj wymienionych, tylko ranking z nimi nic by nikomu nie mówił!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aha...check out our blog Stylizator.blogspot.com and enjoy!

    OdpowiedzUsuń