poniedziałek, 26 lutego 2018

Zapowiedź: Gedz - "247365"


Po roku, który moim zdaniem był rokiem przetasowań, zmian i wielu debiutów na polskiej Rap scenie, przyszedł czas na kolejne premiery i kolejne zmiany. Młodzi gracze, którzy szturmem wdarli się do mainsteamu, muszą teraz udowodnić, że nie przypadkiem zrobiło się o Nich głośno. W tym roku dużo robią też ci doświadczeni gracze, można powiedzieć legendy. Na dniach płytę wydał O.S.T.R. , Ten Typ Mes zapowiedział właśnie nowy album. Swoje premiery zapowiedziało też kilku graczy, którzy już od kilku sezonów trzymają wysoki poziom jak np. Pro8l3m, który niedawno odpalił preorder swojego nowego projektu. Ilu graczy drobnymi szczegółami w postach na portalach społecznościowych czy w wywiadach informuje o tym, że szykują coś na ten rok! Spośród wielu premier zapowiedzianych na najbliższe kilka miesięcy - jest wąskie grono takich, na które czekam szczególnie. Jedna z nich zbliża się wielkimi krokami.


Chodzi mi oczywiście o nową płytę Gedza, której premiera zaplanowana jest na 6 kwietnia, a przed tygodniem ukazał się pierwszy singiel zapowiadający ten projekt pt. „Fatamorgana” . Gedz zdążył już przyzwyczaić nas do tego, że jest człowiekiem z bardzo otwartą głową i tak naprawdę każdy z Jego projektów zwiastuje bardzo duży przeskok stylowy i nierzadko również jakościowy, tak więc biorąc pod uwagę poprzednie projekty Kuby, myślę, że po nowym albumie można spodziewać się wszystkiego. Gedz wiele razy udowodnił, że potrafi zrobić ogień w każdym klimacie, a doświadczenie zebrane w zeszłym roku jeszcze bardziej zaostrza mój apetyt na tę płytę. W minionym roku Kuba działał bardzo dużo jako producent. Wydał płytę producencką, a Jego bity znalazły się na czołowych polskich płytach, jak np. „Dla fanek Euforii” Quebonafide, wraz z Forestem jako WiFi Boys dograli się na składankę „Czeluść”. Cieszy mnie, że Kuba już od pierwszego singla nie unika pracy nad bitami do swoich własnych projektów, jak to czynił kiedyś, bo bardzo cenię Go jako producenta, a to co zrobił z LOAA I SHDOW-EM przy tym singlu, zapowiada, że Gedz na nowym albumie może potwierdzić, iż „Niebo Nie Jest Limitem” i zabrać słuchaczy w lot ponad ten układ słoneczny, bo pierwszy singiel rzeczywiście zapowiada coś kosmicznego. Jeżeli chodzi o flow, Gedz jest w czołówce w PL ( nawet z tym nie handlujcie ;) ), więc na tej płaszczyźnie nie ma o co się martwić. Tekstowo, przynajmniej w tym singlu, dąży bardziej w stronę przemyślanych i emocjonalnych tekstów. Zobaczymy, czy potwierdzi się to w kontekście całej płyty, bo na „Amebie” gatunki bardzo się przeplatały i tematyka była naprawdę rozmaita. Było dużo utworów refleksyjnych, były numery o butach, pojawiała się również bragga, więc tu może dziać się wszystko. Tytuł płyty, „247365” zdradza niewiele, a właściwie nic. Tracklista, goście i producenci na razie nie są znani. Wiadomo, że płyta ukaże się nakładem Bor Records. Mnie osobiście bardzo ciekawi, czy na płycie pojawi się bit w całości wyprodukowany TYLKO przez Gedza i jacy goście pojawią się na albumie.


Mam nadzieję, że Kuba nie przekombinuje muzycznie, jak to się ostatnio paru polskim i zagranicznym artystom zdarzyło, ale na razie wszystko wskazuje, że to będzie Jego kolejny świetny album. Niebawem kolejne single. Jedno jest pewne – ta płyta to kandydat do miana Rapowej płyty roku! Nie mogę się doczekać, żeby usłyszeć, co kryje się pod tytułem „247365”... 6 kwietnia...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz